Warszawskie koty miejskie – #POKOLENIA 25

Szacuje się, że Warszawę zamieszkuje obecnie kilkadziesiąt tysięcy kotów wolno żyjących. Większość zachowuje się jak zwierzęta dzikie – nie życzą sobie bliższego kontaktu z człowiekiem, są nieufne, a na próby zbliżenia się lub dotknięcia reagują ucieczką lub nawet agresją. Wynika to na ogół z braku oswojenia i przebywania na wolności od wielu pokoleń. W związku z tym, że koty były kiedyś zwierzętami domowymi, żyją w otoczeniu człowieka i potrzebują jego pomocy, jednak brak oswojenia powoduje, że nie chcą przebywać w zamknięciu. Z drugiej strony na ulicach, w piwnicach czy na działkach mieszka nieokreślona, lecz niewątpliwie duża, liczba kotów oswojonych, które z powodzeniem mogłyby zostać domowymi pupilami. Dla nich najlepszym rozwiązaniem byłoby zabranie ich z dotychczasowych miejsc pobytu i ulokowanie w kochających i odpowiedzialnych domach.

Liczba kotów miejskich, zarówno tych zdziczałych, jak i oswojonych, stale rośnie, a co za tym idzie – coraz mniej jest dla nich miejsc schronienia oraz źródeł pożywienia.

Jedynym sposobem na wzmocnienie kociej populacji, zmniejszenie cierpienia zwierząt i zaradzenie konfliktom z mieszkańcami jest ograniczenie przyrostu liczby kotów wolno żyjących na terenie miasta. W chwili obecnej jedyną skuteczną i zarazem humanitarną metodą jest ich sterylizacja i kastracja, dzięki czemu wyraźnie zmniejsza się przyrost liczby kotów, poprawia się ich kondycja i zdrowie, znika uciążliwy zapach.

Oprócz schronisk, które przygarniają psy i koty, w Warszawie działają trzy ośrodki, które zajmują się wyłącznie kotami.

„Ochota na kota”

Niedawno schronisko „Na Paluchu” uruchomiło na Ochocie przy ul. Grójeckiej koci punkt adopcyjno-informacyjny „Ochota na kota”.

Mieszka tam kilkanaście kotów, które są widoczne zza witryny lokalu. Mieszkańcy mogą też wejść do środka, pogłaskać i osobiście poznać charakter pupili. Miłośnicy podglądają codzienne życie mruczących czworonogów także w internecie. Inicjatywa ma na celu promowanie adopcji zwierząt. Na miejscu można dokonać wszystkich formalności związanych z przygarnięciem kociaka do swojego domu. Miasto ma nadzieję, że dzięki tej kociej filii zwiększy się liczba osób decydujących się na adopcję.

Wnętrze lokalu zaaranżowano tak, aby zaspokajało jak najwięcej kocich potrzeb. Dwa pokoje zostały wyposażone w drapaki, kryjówki, półeczki i inne akcesoria. Dzięki temu zwierzęta czekające na swój docelowy dom przebywają w komfortowych warunkach. Modelowe kocie mieszkanie może być inspiracją dla przyszłych właścicieli. Warszawiacy, którzy są zainteresowani adopcją, mogą liczyć na wsparcie ze strony pracowników. Otrzymają od nich wszystkie dodatkowe informacje na temat właściwej opieki. Oprócz tego osoby chętne do udzielenia pomocy czworonogom dostaną wskazówki na temat form wolontariatu i darowizn.

Grójecka 79, 02-094 Warszawa, tel.: 604 866 488

Koci azyl – Fundacja św. Franciszka „Pomóż Zwierzętom – Naszym Małym Braciom”

Bezpieczne schronienie znajdą tu bezdomne koty. Funkcjonowanie fundacji jest możliwe dzięki darczyńcom i ofiarnej pracy wolontariuszy. Osoby chcące adoptować kota lub wesprzeć placówkę proszone są o kontakt od poniedziałku do soboty, w godzinach 8.00-14.00, jednak ze względu na liczne wyjazdy i interwencje nie zawsze ktoś może odebrać. Z osobą chętną do adoptowania kota przeprowadzany jest szczegółowy wywiad.

Podgórska 2, 05-510 Konstancin-Jeziorna, tel.: 502 020 913

KOTERIA

Misją KOTERII jest świat, w którym każdy kot jest traktowany z życzliwością i zrozumieniem jego potrzeb. KOTERIA działa na rzecz kotów wolno żyjących, kształci społeczność i promuje prawo każdego kota do bycia bezpiecznym, zdrowym i cenionym. Zmierza do tego, by nadszedł dzień, kiedy wszystkie stada kotów wolno żyjących, będąc niezbędnym elementem miejskiego ekosystemu, będą zdrowe, karmione, monitorowane i leczone w razie potrzeby. Natomiast koty bezdomne znajdą odpowiedzialnych i kochających opiekunów. W KOTERII są kastrowane za darmo zarówno koty wolno żyjące, jak i te, które mają opiekunów. Od początku działalności KOTERIA pomogła kilkuset opiekunom warszawskich kotów. Wypożycza za kaucją sprzęt do łapania – klatki, łapki i podbieraki, transporterki do przewozu kotów. Co roku buduje na zimę budki dla kotów miejskich, w czym pomagają wolontariusze, tak aby wszyscy opiekunowie, którzy potrzebują budek dla swoich podopiecznych, mogli je dostać.

Koty, które na ulicy znalazły się przypadkiem albo komuś zginęły bądź zostały porzucone, nie radzą sobie dobrze na podwórkach – przyzwyczajone do ludzkiej opieki nie potrafią znaleźć pożywienia czy schronienia. Nie znają swoich naturalnych wrogów, nie rozumieją niebezpieczeństw. Takim kotom KOTERIA stara się znaleźć odpowiedzialny dom, co nie jest łatwe. Koty przebywają w KOTERII przez kilka dni rehabilitacji po zabiegu i jest to bardzo krótki czas na znalezienie domu. Poszukiwane są nie tylko domy stałe, ale chociaż tymczasowe. Druga grupa kotów, dla których szukane są domy, to kocięta. Jeśli nie mają jeszcze trzech miesięcy, jest duża szansa na ich oswojenie, a chętnych na kocięta jest więcej niż na koty dorosłe.

KOTERIA prowadzi też Dom Spokojnej Kotości (DeSKa), w którym znajdują dożywotnią serdeczną opiekę koty przewlekle chore lub starsze. Przyszli pensjonariusze Domu Spokojnej Kotości to koty wolno żyjące, nieoswojone, przeważnie już chore lub zaczynające chorować. Leczone długo w KOTERII, w Domu Spokojnej Kotości zaczynają się powoli oswajać, udeptywać, mruczeć, pozwalają się głaskać. Są prawie zdrowe, tylko niektóre mają białaczkę, inne uszkodzenie nerek lub przetrącony zadek i nie mogą już sprawnie biegać i się wspinać. Czasem takiego delikwenta ktoś adoptuje i zapewni mu ciepło i serce przez kilka ostatnich miesięcy jego życia. Często koty chore na białaczkę w dobrych warunkach mogą żyć wiele lat, jednak by tak się stało, muszą mieć odpowiednią karmę, zapewnione jak najlepsze warunki życia, leki wzmacniające odporność i stałą opiekę medyczną. To wszystko jest kosztowne, a KOTERIA funkcjonuje tylko i wyłącznie dzięki dobrowolnym wpłatom darczyńców, pozyskanym dotacjom i odpłatnej działalności pożytku publicznego.

Ośrodek dla Kotów Miejskich w Warszawie KOTERIA (http://www.koteria.org.pl/) jest prowadzony przez Fundację dla Zwierząt ARGOS (http://www.argos.org.pl).

Chrzanowskiego 13, 04-392 Warszawa, tel.: 535-870-225

Dla osób starszych i samotnych kot jest niewątpliwie wspaniałym towarzyszem, nadaje domowi duszę. Jak powiedział Albert Schweitzer: „Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty”.

Albert Schweitzer

Zwierzęce ośrodki adopcyjne polecają seniorom koty starsze, odchowane, niewymagające takiego zachodu jak kotki młode. W wymienionych ośrodkach zdarzają się też koty, które były w kochających domach, były rozpieszczane, niestety straciły swojego opiekuna. W schronisku często nie potrafią się przystosować – dla nich jedynym ratunkiem jest adopcja przez osobę starszą.

Przykłady pytań z ankiety, którą muszą wypełnić chcący zaadoptować kota ze schroniska

  • Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji kota i godzą się na nowego domownika?
  • Co się będzie działo z kotem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.?
  • Czy nikt z domowników nie cierpi z powodu alergii na kocią sierść?
  • Kot żyje nawet do 20 lat – czy będziecie w stanie tak długo się nim zajmować? Czy przewidziane jest miejsce dla kota w życiu Państwa rodziny na tak długo?
  • Koty chorują i leczenie czasem jest kosztowne. Do tego dochodzą szczepienia, odrobaczanie itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki?
  • Czy kot będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki?
  • Kot nie zawsze spada na cztery łapy, czy mają Państwo świadomość, jakim ryzykiem dla kota jest upadek nawet z pierwszego piętra? Czy w związku z tym są Państwo gotowi założyć zabezpieczenia na okno lub balkon?

I jeszcze jeden piękny koci cytat: „Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie, nie czyniąc hałasu”

Ernest Hemingway

„Zieleń Metafizyczna” – grupa malarska Wawerskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku postanowiła wesprzeć KOTERIĘ. Na licytację poszło 14 prac naszych zdolnych malarek. Sprzedaliśmy je za łączną kwotę 845 zł, która w całości została przeznaczona na ratowanie dziko żyjących i chorych kotów warszawskich. Zachęcamy seniorów z grup malarskich do podobnych akcji.