Zero waste, czyli można bez śmieci #POKOLENIA 11

Tegoroczne trudne do wytrzymania upały sprawiają, że coraz więcej osób zastanawia się nad tym, co ja mogę zrobić, by powstrzymać globalne ocieplenie. W jaki sposób pomóc Ziemi, czyli tak naprawdę każdej i każdemu z nas.

Zmiany na lepsze, czytaj: m.in. będzie mniej ekstremalnych zjawisk w przyrodzie, nie nastąpią z dnia na dzień; tak jak problemy nie pojawiły się nagle. To wiele, wiele lat traktowania przyrody jak czegoś TYLKO do wykorzystywania przyniosło dramatyczne skutki. Naukowcy od lat próbowali nami wstrząsnąć, przytaczając dane o groźnych zmianach; ale długo wiele i wielu z nas nie dowierzało lub w ogóle odrzucało ich ostrzeżenia. Teraz już trudno dyskutować, czy jest niebezpiecznie; najwyższy czas na to, by włączyć się w ratowanie planety dla siebie samych, dzieci i wnucząt.

 

Zmiana przyzwyczajeń

Zmienić wieloletnie, nieraz trwające całe życie przyzwyczajenia nie jest łatwo, wręcz bardzo trudno. Tym bardziej, jeśli przez długie lata – w naszym odczuciu – nic złego się nie działo. Ale teraz już wiadomo, że wejście na inną ścieżkę jest niezbędne dla ratowania życia. Moim zdaniem, seniorki i seniorzy mogą dawać dobry przykład i tym samym nie odczuwać wstydu wobec młodszego pokolenia. Wręcz, pokazując, że potrafią zmienić nawyki, wspierać najmłodszych, którzy głośno wołają o ratowanie Ziemi. Głos młodych stał się wyraźny, dzięki nastoletniej Szwedce Grecie Thunberg, która w sierpniu ubiegłego roku rozpoczęła protest pod budynkiem szwedzkiego parlamentu przeciwko powodowanym przez ludzi zmianom klimatu. To ona pobudziła młodych na całym świecie do organizowania Młodzieżowych Strajków Klimatycznych. W jej ślady poszła 21 czerwca br. Inga Zasowska, 13-letnia Polka, która usiadła przed Sejmem, by protestować przeciw bierności polityków wobec katastrofy klimatycznej. Bardzo młodzi ludzie nie zgadzają się na poczynania dorosłych, którzy nie myślą o przyszłości następnych pokoleń.

Życie z mądrym ograniczaniem

W walce o przetrwanie naszej planety ważną rolę odgrywa redukcja odpadów, które po prostu nas zalewają. Czy jeszcze kilkanaście lat temu przyszłoby nam do głowy, że z wyrzucanego w ogromnych ilościach plastiku powstaną wielkie wyspy, a ryby będą ginąć, bo brakuje pożywienia?

Katastrofalna sytuacja zrodziła ruch zero waste, czyli „ brak śmieci” lub „bez marnowania”. Przejście na taki styl życia oznacza wytwarzanie jak najmniejszej ilości odpadów, by nie potęgować zanieczyszczenia środowiska.

Wielu z nas trudno sobie to wyobrazić, bo wymaga radykalnej zmiany podejścia przede wszystkim do siebie, do tego, co i jak robimy. Starsi zapomnieli, że sami mogą wytworzyć potrzebne rzeczy, kupić jedzenie od rolnika lub na wagę w sklepie, pamiętać o noszeniu siatki na zakupy, iść ze słoikiem po kapustę czy ogórki kiszone. Młodsi dopiero się tego uczą.

Wiele osób kupuje w sklepach internetowych, co oznacza pakowanie przedmiotów w zawijki, pudełka, wypychanie różnymi materiałami. To niedobry kierunek.

W ostatnich latach skupiamy się przede wszystkim na kupowaniu i jedzeniu – reklamy nachalnie do tego zachęcają; ale przecież to nie wszystko, co robimy w życiu. By rzeczywiście coś dobrego się zadziało, ograniczenia, zmiana nawyków muszą iść dalej. I tu jest moment na przypomnienie kilku zasad związanych ze stylem życia „bez śmieci”. Ich przestrzeganie nie jest „kaszką z mleczkiem”, ale też, jeśli się chce; rozumiejąc, jakie to ważne; można się przestawić.

Poczucie realnego wpływu

Wprowadzenie na co dzień zasad, o których poniżej, może być źródłem zadowolenia i poczucia, że robimy coś dobrego dla siebie, następnych pokoleń, po prostu ratujemy życie na Ziemi. Te zasady, złota siódemka R, niech nam przyświecają na co dzień.

Refuse (odmawiaj) – odmawiaj przyjmowania ulotek reklamowych, jednorazowych opakowań, produktów wytworzonych ze szkodą dla środowiska, przez które rośnie góra odpadów, zwiększa ilość zanieczyszczeń.

Reduce (ograniczaj) – zmniejsz liczbę przedmiotów, ograniczając się do tych, których rzeczywiście używasz, są niezbędne do życia. Na pewno w szafach, szafkach, szufladach znajdziesz niepotrzebne rzeczy.

Reuse (używaj ponownie) – zrezygnuj z jednorazówek. Na przykład słoików możesz używać wielokrotnie. Nie kupuj nowych przedmiotów, rozejrzyj się po domu i kwiat posadź w nieużywanym pojemniku. Uruchom fantazję, która pozwoli wykorzystywać różne przedmioty w sposób nieoczywisty.

Recycle (segreguj i przetwarzaj) – wprowadź zasadę wykorzystywania niepotrzebnych już przedmiotów. Segreguj śmieci, pamiętając, że np. papier można przetwarzać sześciokrotnie. Stań się mistrzynią/mistrzem przeróbek.
Rot (kompostuj) – kompostuj odpadki organiczne. Mogą stać się energią, albo naturalnym doskonałym nawozem. Sprawdź dokładnie, co można kompostować. Repair (naprawiaj) – nie kupuj nowych rzeczy, jeśli stare można naprawić np. załatać ubranie, oddać buty do szewca, zespawać pęknięte ogrodzenie, dorobić ucho do garnka.

Remember (pamiętaj) – zastanów się chwilę, co możesz zrobić od razu, a co wymaga czasu. Pamiętaj jednak o powyższych zasadach. Łatwiej jest wtedy, gdy świadomie zaczniesz dokonywać wyborów konsumenckich, wiedząc, że to jak spędzasz czas i co robisz, ma wpływ na środowisko.

Nie zamierzam pisać, że zmiana stylu życia na bezśmieciowy jest łatwa, o czym już pisałam. Wymaga po pierwsze głębokiego zastanowienia, a po drugie rezygnacji z wielu nawyków. Jednak świadomość, że robię coś dobrego dla siebie, rodziny, planety, jest silną motywacją. Przypominam sobie czasy dzieciństwa i młodości, kiedy chodzenie z siatką na zakupy, ze słoikiem na ogórki kiszone było naturalne. Korzystam z rad osób bardziej doświadczonych w stylu zero waste, jestem otwarta na pomysły i rozwiązania, i wciąż ich szukam. Wiem, że inaczej nie wolno.